Handel zagraniczny Polski Handel zagraniczny Polski

Wielka Brytania: Szeroka kooperacja z Polską

29-03-2017

Wielka Brytania to nasz drugi co do ważności partner w eksporcie. W roku 2016 wyekspediowaliśmy tam towary na kwotę 12,1 mld EUR co stanowiło 6,6% całości eksportu. Import z Wielkiej Brytanii do Polski w roku 2016 podsumowano na 4,7 mld EUR co dawało dziesiątą lokatę pośród dostawców na nasz rynek z udziałem 2,6%. Nadwyżka w wymianie handlowej sięgnęła więc 7,4 mld EUR.

Wysokie miejsce Wielkiej Brytanii pośród naszych partnerów – zwłaszcza eksportowych nie powinno specjalnie dziwić. Wszak mówimy o bardzo dużej gospodarce, kraju pochodzenia wielu przedsiębiorców inwestujących w Polsce. Łączy nas bardzo szeroka sieć kooperacji. Nie jest nam trudno porozumieć się z partnerami z Wielkiej Brytanii, tak w rozumieniu języka, jak i mentalności – sposobu prowadzenia biznesu. Sporo w ekspansji naszych towarów na Wyspy pomogła rzesza mieszkający tam Polaków. Towary sprowadzane przez sieci handlowe pod ich gust, znalazły też uznanie i popularność u Brytyjczyków. Spora nadwyżka wymianie handlowej może wskazywać na to, że część sprowadzonych od nas towarów przedsiębiorcy Brytyjscy reeksportują dalej.

Naturalne więc, że koniunktura gospodarcza w Wielkiej Brytanii komentowana jest nie tylko przez pryzmat wyników świata finansowego, ale również przez przedsiębiorców z tzw. gospodarki realnej, zastanawiających się nad przyszłym poziomem popytu na oferowane towary i usługi. Zamieszanie związane z Brexitem mocno pomieszało szyki analitykom prognozującym przyszłość gospodarczą. Sporo pytań pozostawało i często wciąż pozostaje bez precyzyjnej odpowiedzi. Kiedy? Na jakich warunkach? Jak to widzą Brytyjczycy? Czy proces wypracowania konsensusu będzie łagodny? Owe niepewności przekładają się na oczekiwania co do kształtu koniunktury na Wyspach.

Perspektywy rozwoju gospodarki Wielkiej Brytanii dla lat 2017 i 2018 oceniane są przez analityków rynkowych bardzo ostrożnie. Realne tempo wzrostu z około 1,8% w roku 2016 ma spaść do 1,4% w roku 2017 i 1,3% w roku 2018. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że wzmiankowana ostrożność to po części efekt uwzględniania w prognozach sporej dozy niepewności, co też może dziać się  w związku z Brexitem. Jeśli bowiem popatrzeć na prognozy poszczególnych zespołów analitycznych, można spotkać i wzrosty nie przekraczające 1%, jak i sięgające blisko 2%. Bardziej niepewne zdają się być w prognozach perspektywy roku 2018.

Po spowolnieniu wzrostu z roku 2016, przyspieszać ma eksport. Nieco inaczej wyglądają oczekiwania dla importu, w przypadku którego po lepszej dynamice z roku 2016 oczekuje się mniejszej dynamiki w kolejnych dwóch latach. Może być to spowodowane osłabieniem funta, a co za tym idzie siły nabywczej ludności i firm, ale również może być tylko przejawem „nadostrożności” analityków. Gdyby faktycznie popyt na towary z zagranicy rósł w Wielkiej Brytanii wolno – to paradoksalnie może być to pozytywna informacja dla naszych eksporterów. Osoby prywatne, ale i przedsiębiorcy - w okresie słabszej koniunktury są znacznie bardziej otwarci na propozycje innych marek niż te, których używali dotychczas. Poszukiwane jest utrzymanie jakości przy obniżeniu ceny. Może być więc to niepowtarzalna okazja na zaprezentowanie naszych wyrobów, tak by zajęły miejsce dotychczas sprzedawanych na wyspach. Zwłaszcza dotyczyć będzie to dostaw materiałów, komponentów i półproduktów do dalszej produkcji – wszak analitycy są zgodni, brytyjski eksport ma przyspieszać.

Piotr Soroczyński, Główny Ekonomista KUKE