Handel zagraniczny Polski Handel zagraniczny Polski

Niemcy-Polska: Pragmatyczna bliskość

01-03-2017

Niemcy to nasz najważniejszy partner handlowy. Zajmują pierwsze miejsce tak w zakresie eksportu z Polski, jak i importu do Polski. Nie ma w tym nic dziwnego, wszak mówimy o kraju sąsiednim, bardzo dużej gospodarce, kraju pochodzenia wielu przedsiębiorców inwestujących w Polsce. Łączy nas bardzo szeroka sieć kooperacji. Łatwo nam dogadać się z partnerami z Niemiec tak w rozumieniu języka, jak i mentalności – sposobu prowadzenia biznesu. Gusta i wymagania klientów po obu stronach granicy bardzo często są zbliżone, dzięki czemu towary wysyłane za granicę nie muszą być aż tak bardzo modyfikowane w stosunku do sprzedawanych w kraju.

Nic więc dziwnego, że koniunktura gospodarcza w Niemczech jest jednym z częściej dyskutowanych tematów w trakcie rozważań o możliwych do wypracowania wynikach eksportu. Perspektywy rozwoju gospodarki niemieckiej dla lat 2017 i 2018 oceniane są przez analityków rynkowych dość ostrożnie. Realne tempo wzrostu z około 1,8% w roku 2016 ma spaść do 1,5% w roku 2017 i 1,6% w roku 2018. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że wzmiankowana ostrożność to po części efekt uwzględniania w prognozach sporej dozy niepewności, co też może dziać się w gospodarce światowej. Jeśli bowiem popatrzeć na prognozy poszczególnych zespołów analitycznych, można spotkać i wzrosty ledwie przekraczające 1% jak i sięgające powyżej 2%. Co ważne, w ostatnich miesiącach oczekiwania co do tempa dynamiki gospodarki niemieckiej stopniowo rosną. Coraz mniej pesymizmu w założeniach dotyczących spożycia indywidualnego i procesów inwestycyjnych.

Po spowolnieniu wzrostu z roku 2016, przyspieszać mają eksport i import. To dobra wiadomość dla naszych przedsiębiorców. Konsumenci niemieccy, po mniej intensywnych w roku 2016 zakupach, teraz powinni odrabiać zaległości w wymianie aut, mebli artykułów z grup AGD i RTV. Więcej będą wydawać też na dobra szybkozbywalne. Przedsiębiorcy szykując się do wyższej dynamiki eksportu, zaczną mocniej odnawiać stany magazynowe komponentów, półproduktów i materiałów niezbędnych do dalszej produkcji. Na taki obrót spraw wskazują też badania koniunktury. Indeks Ifo w ostatnich miesiącach utrzymuje się na wysokim poziomie (nawet mimo niedawnej korekty). Obrazujący natomiast koniunkturę konsumencką indeks GfK szybko odbudowuje się po jesiennym osłabieniu.

Okazji na dobry biznes raczej więc nie zabraknie. A dotychczasowe doświadczenia pokazują, że przedsiębiorcy z Polski świetnie sobie radzą w okresach nie najwyższej koniunktury, zastępując na rynku cześć dotychczasowych dostawców. W okresie takim bowiem klienci rozważnie dokonujący zakupów dają się skusić na spróbowanie dotychczas nieznanych sobie marek.

Piotr Soroczyński, Główny Ekonomista KUKE